TBL. Turów przedłużył serię zwycięstw do siedmiu

Tylko 21 punktów dali sobie rzucić koszykarze PGE Turowa Zgorzelec w drugiej połowie meczu z AZS Politechniką Warszawską. Wicemistrzowie Polski w samej czwartej kwarcie zdobyli o 13 punktów więcej niż ich środowi rywale.
Siódme z rzędu zwycięstwo zanotowali koszykarze PGE Turowa Zgorzelec. Jest to najlepszy bilans klubu w historii jego występów w ekstraklasie. Podopieczni Jacka Winnickiego w ósmej kolejce Tauron Basket Ligi pokonali AZS Politechnikę Warszawską aż 89:63.

Wynik spotkania ustaliła dopiero ostatnia kwarta spotkania, którą Turów rozpoczął od jedenastu punktów z rzędu nie tracąc ani jednego. W efekcie ostatnią odsłonę gry zgorzelczanie zakończyli z wynikiem 34:9, a całą drugą połowę 50:21.

- Wysoka przewaga na koniec meczu nie odzwierciedla tego, co działo się na parkiecie. Nasi gracze, wszyscy w klubie muszą zdawać sobie sprawę z tego, że ktokolwiek nie przyjedzie do Zgorzelca nie położy się przed nami i nie da wygrać. Musimy być skupieni cały czas i to w stu procentach - tłumaczy Jacek Winnicki, szkoleniowiec wicemistrzów Polski.

Pomimo bardzo dużej przewagi Turowa w drugiej połowie, na parkiecie można było oglądać bardzo efektowną grę. Dallas Lauderdale, środkowy zgorzelczan dwukrotnie popisywał się atomowymi wsadami do kosza. Rozgrywający Turowa, Ronald Moore doskonale dogrywał piłkę do swoich partnerów, a Patryk Pełka gracz AZS Politechniki na zakończenie spotkania, równo z końcową syreną potężnym wsadem dobił piłkę po niecelnym rzucie Michała Michalaka.

- Szkoda, że przez nas to widowisko trochę zepsuło się w czwartej kwarcie, którą przegraliśmy wysoko. Jestem zdenerwowany ciężko po takiej końcówce czwartej kwarty powiedzieć coś konstruktywnego. Turów pokazał nam po prostu jak gra wicemistrz Polski i jak wygrywa się siedem meczów z rzędu - mówił na konferencji pomeczowej Piotr Pamuła, zawodnik AZS Politechniki.

Przez pierwsze piętnaście minut spotkania na parkiecie doninowali jednak gracze AZS Politechniki, którzy narzucili Turowowi swój styl gry. Grali szybko, skutecznie i bardzo agresywnie w obronie. W tym czasie zgorzelczanie starali się indywidualnymi akcjami zdobywać punkty. Takie rozwiązania prowadziły przeważnie do niecelnych rzutów lub straty piłki. Daniel Kickert, środkowy Turowa co chwilę natykał się pod koszem na trzech obrońców, a obwodowi gracze ze Zgorzelca nie byli w stanie minąć swoich rywali.

- Ten mecz miał dwa oblicza, pierwsze to trzydzieści minut, w których graliśmy nieskoncentrowani i to drugie, kiedy zaczęliśmy grać jak na nas przystało. Cieszę się ze zwycięstwa i z tego, że dostałem szansę gry - mówił po spotkaniu Michał Jankowski, gracz Turowa.

Jankowski przeciwko swojej byłej drużynie zaprezentował się bardzo dobrze. Grał skupiony i zaangażowany, a w ważnych momentach trafiał z dystansu. W sumie rzucił 9 punktów i trafił trzy rzuty trzypunktowe.

PGE Turów Zgorzelec - AZS Politechnika Warszawska 89:63 (16:28, 23:10, 16:14, 34:9)

Turów: Gustas 11 (2), Wysocki 8, Gabiński 7, Jackson 9 (1), Edwards 0 oraz Cel 13 (3), Kickert 10 (2), Mielczarek 0, Jankowski 11 (3), Moore 14 (2), Lauderdale 6

AZS: Pełka 12 (2), Pamuła 8 (1), Wilczek 10, Mokros 5 (1), Kolowca 9 oraz Nowakowski 6, Michalak 2, Popiołek 0, Ponitka 8, Karwowski 3

Więcej o:

PLK 2012

lpdrużynaz-ppkt.
GRUPA I (1-6)
1Asseco Prokom8 - 21.800
2Trefl Sopot25 - 91.735
3Anwil Włocławek22 - 121.647
4Zastal Zielona Góra21 - 131.618
5Energa Czarni Słupsk20 - 141.588
6PGE Turów Zgorzelec19 - 151.559
GRUPA II (7-14)
7Śląsk Wrocław25 - 1363
8AZS Koszalin23 - 1561
9Kotwica Kołobrzeg18 - 2056
10Siarka Jezioro Tarnobrzeg17 - 2155
11Polpharma Starogard Gd.15 - 2353
12PBG Basket Poznań11 - 2749
13AZS Politechnika Warszawska11 - 2748
14ŁKS Łódź7 - 3144

  • lider
  • play-off
  • play-off