Jak Mateusz Ponitka został komentatorem

18-letni koszykarz Tauron Basket Ligi do piątej rano w sobotę gościł w studio Canal+ w Warszawie, o 18 grał we Wrocławiu ze Śląskiem. - Nie zdziwię się, kiedy dziennikarze będą pisać, że wracamy w nocy z trzeciej zmiany. Musimy płacić za mieszkanie - mówi.
Utalentowany skrzydłowy Mateusz Ponitka, który błyszczy nie tylko w Polsce, ale także na juniorskich zawodach światowej rangi, w nocy z piątku na sobotę był gościem ekspertem Canal+ Sport. Okazją był mecz wschodzących gwiazd NBA, który rozpoczynał weekend gwiazd amerykańskiej ligi. Na wizji był jeszcze o piątej nad ranem. O 9.30 wsiadł z kolegami z drużyny do autokaru i pojechał do Wrocławia.

- Nie było to dla mnie wyczerpujące, bo się przygotowałem. Spałem kilka godzin przed pójściem do studia, a potem całą drogę do Wrocławia. Siły były - mówi Ponitka. Przeciwko Śląskowi zagrał jednak słabiej niż zwykle - zdobył ledwie osiem punktów (średnia 12,3), miał aż sześć strat (najwięcej w sezonie). Politechnika przegrała z silniejszym rywalem 63:76.

Jak nocne komentowanie Ponitki ocenia trener Politechniki Mladen Starcević? - Pewnie, że to było złe dla organizmu. Ale wyboru nie miałem, musiałem mu pozwolić - mówi Chorwat. - Nasza sytuacja jest ciężka. Chłopaki coraz częściej szukają zajęć dodatkowych, bo z grania w koszykówkę nie wyżyją - dodaje.

Politechnika ma wielkie kłopoty finansowe, koszykarze, ale też siatkarze grający w PlusLidze nie dostają pensji. - Nie zdziwię się, kiedy niedługo dziennikarze będą pisać, że koszykarze Politechniki wracają w nocy z drugiej albo trzeciej zmiany. Musimy płacić za mieszkanie - mówi Ponitka. Za komentowanie w studio Canal+ można zwykle zarobić 700-1000 złotych.

- Ja miałem pozwolenie na wyjście do studia od trenera i nie tylko od niego. Poszedłem, bo chciałem spełnić swoje marzenie - dodaje Ponitka, który już w wywiadzie dla "Gazety Sport.pl" wspomniał, że po zakończeniu kariery chciałby być komentatorem.

W niedzielę Ponitka zadebiutował jako komentator meczu na żywo - w Sportklubie relacjonował spotkanie koszykarzy Realu Madryt z Gran Canarią w lidze hiszpańskiej. - Bardzo mi się podobało, myślę, że będę kontynuował tę współpracę - powiedział.

Starcević: - Wiem, że powinniśmy być profesjonalistami, że powinniśmy zachować równowagę - skoro gramy w lidze, to pewnych rzeczy nie robimy. Ale my nie odczuwamy profesjonalizmu ze strony klubu.

Prezes klubu Jolanta Dolecka mówi: - Zespół na pewno nie wycofa się z rozgrywek, ale łatwo nie jest. Próbujemy stopniowo wypłacać pieniądze zawodnikom, właśnie to rozpoczynamy.

PLK 2012

lpdrużynaz-ppkt.
GRUPA I (1-6)
1Asseco Prokom8 - 21.800
2Trefl Sopot25 - 91.735
3Anwil Włocławek22 - 121.647
4Zastal Zielona Góra21 - 131.618
5Energa Czarni Słupsk20 - 141.588
6PGE Turów Zgorzelec19 - 151.559
GRUPA II (7-14)
7Śląsk Wrocław25 - 1363
8AZS Koszalin23 - 1561
9Kotwica Kołobrzeg18 - 2056
10Siarka Jezioro Tarnobrzeg17 - 2155
11Polpharma Starogard Gd.15 - 2353
12PBG Basket Poznań11 - 2749
13AZS Politechnika Warszawska11 - 2748
14ŁKS Łódź7 - 3144

  • lider
  • play-off
  • play-off