Sport.pl

I to by było na tyle, czyli koszykarska Politechnika upada

W sobotę AZS Politechnika rozegrała ostatni mecz sezonu w ekstraklasie, do której prawdopodobnie szybko nie wróci. Uczelniany klub nie ma nic - pieniędzy, zawodników, know-how - pisze Łukasz Cegliński z Warszawa.sport.pl.
- I to by było na tyle - powiedział na zakończenie sobotniego meczu Politechniki z Siarką Jezioro Tarnobrzeg Paweł Zięba. Spiker, który od lat obsługuje wszystkie najważniejsze koszykarskie mecze w Warszawie, miał zapewne na myśli występy zespołu w obecnym sezonie Tauron Basket Ligi. Obserwując jednak klub w ostatnich tygodniach nietrudno było sobie wyobrazić, że Ziębie chodziło o coś więcej.

Kilkanaście minut później trener Politechniki Arkadiusz Miłoszewski, podobnie jak Zięba z właściwym sobie humorem, zakończył konferencję prasową życzeniami, by zawodnicy, trenerzy, fani i dziennikarze za rok mogli spotkać się przy okazji meczów drużyny rywalizującej w play-off. Ale żarty na bok - ta drużyna upada. Na dobre.

Gdzie Legia, gdzie reszta

Po co Politechnice, klubowi kojarzonemu za sprawą prezes Jolanty Doleckiej przede wszystkim z siatkówką, była drużyna koszykarska? Pytana o to prezes mówiła, że z jednej strony chciała ratować koszykówkę na najwyższym poziomie w Warszawie, a z drugiej - liczyła na to, że dwusekcyjny klub w stolicy zainteresuje władze miasta, które wspomogą zespół finansowo. Dając pieniądze z budżetu lub przynajmniej znosząc płatność za wynajem hal.

Założenia były jednak chybione. Na czele z tym, że miasto wspomoże Politechnikę. Władze Warszawy od lat nie mają pomysłu na sport w mieście. I nawet można zrozumieć, że budując za niewyobrażalne dla innych dyscyplin miliony stadion Legii, postawiły na promocję przez duże "P", której teraz - przy piłkarzach grających o dublet w Polsce i osiągających niezłe wyniki w europejskich pucharach - zbierają owoce.

Ale zdecydowanie trudniej zrozumieć tę ogromną, kolosalną dysproporcję z finansowaniem innych klubów - dlaczego Legia dostała z miejskiej kasy setki milionów, a inne kluby z Politechniką na czele mają problem z otrzymaniem kilkuset tysięcy?

- Wydaje się, że w Warszawie jest tylko piłkarska Legia i - z tego, co słyszę - na nią idą wszystkie pieniądze - powiedział po meczu z Siarką skrzydłowy Politechniki Jarosław Mokros. A pod jego słowami podpisałoby się zapewne wielu.

Nie chcę zapeszać, ale...

Z drugiej strony jest Politechnika spółką akcyjną, która powinna generować pieniądze, a nie polegać na wsparciu z miasta. Tymczasem ci, którzy mieli okazję zerknąć do tzw. oferty sponsorskiej przygotowanej przez Politechnikę, określają ją jako próbę wyżebrania jakichkolwiek środków pod hasłem ratowania koszykówki w Warszawie, a nie biznesową propozycję, w której między klubem i sponsorem dochodzi do wymiany świadczeń pożądanych przez obie strony.

Ekstraklasowe drużyny Polonii, Polonii 2011 oraz Politechniki miały w ostatnich latach ogromne problemy ze znalezieniem sponsorów. Dlaczego? Bo mimo zapewnień, że "rozmowy z potencjalnym sponsorem trwają", "szczegóły są dopinane", a konkretów nie ma, bo "nie chcemy zapeszać" organizacje każdego z nich miały niewiele wspólnego z profesjonalizmem. Marketing, promocja i strategia to wciąż, choć trudno w to uwierzyć, tylko slogany, a nie praktyczny know-how dla większości osób kierujących koszykarskimi klubami w Warszawie.

Najdrobniejszy, pierwszy przykład z brzegu - w kończącym się sezonie przez pół roku grał 19-letni Mateusz Ponitka, jeden z najlepszych graczy w swoim roczniku. I to nie tylko w Polsce, ale na świecie! Efektowny, przebojowy, pewny siebie, skuteczny - doskonały do tego, by nim promować zespół czy klub. Jak wykorzystała jego obecność w drużynie Politechnika?

W ogóle.

Papiery, zgliszcza, popioły

Politechnika upadła, bo nie miała pieniędzy na pensje dla koszykarzy, na podróże, na wynajem hal na treningi... Na nic. Zaraz, zaraz! Jak to nie miała? Przecież Polska Liga Koszykówki dopuściła ją do rozgrywek pozytywnie weryfikując przynajmniej dwumilionowy budżet na sezon. Gdzie są w takim razie pieniądze?

Na papierze. Tak samo, jak w kilka lat temu w przypadku "sponsoringu" Polonii przez Azbud, tak teraz Mostostal Warszawa zapewne nie przekazał Politechnice większej części obiecanych pieniędzy. Bo jak inaczej tłumaczyć pustki w kasie? Na pewno nie przekazano ich siatkarzem, bo oni także nie dostawali pensji.

Polonia poszła do sądu i sprawę z Azbudem wygrała, choć nie wiadomo czy zdołała odzyskać wszystkie obiecane pieniądze - "Czarne Koszule" nie rozliczyły poprzedniego sezonu i nie zostały dopuszczone do rozgrywek.

Teraz taki los powinien czekać koszykarską Politechnikę - drużynę bezdomną, którą uczelniany klub przerzucał sobie jak gorącego ziemniaka z fundacją KSP PL 2011, właścicielem kontraktów trenerów i koszykarzy. Czy ktoś wyobraża sobie sytuację, w której liga, nawet jeśli często bywa pobłażliwa, dopuszcza zespół do rozgrywek? Ba, czy ktoś wyobraża sobie sytuację, w której zespół w ogóle się zgłasza?

Wracając do Mostostalu Warszawa - jego prezes Jarosław Popiołek na przełomie wieków, jako członek zarządu, a potem prezes Warbudu, budował silną Polonię, potem, już z Mostostalem, chciał budować silną Polonię 2011, potem przetrwać z Politechniką... Zasłużenie, czy nie, jego nazwisko w równym stopniu będzie kojarzone z budowaniem koszykówki w Warszawie, co i z jej upadkiem.

Politechnika miała koszykówkę dlatego, że Popiołek obiecywał pieniądze z Mostostalu, były prezes Polonii 2011 Walter Jeklin trzymał pieczę nad zdeterminowaną grupą utalentowanych lub pracowitych graczy, a Dolecka dała się namówić im obu na przygarnięcie drużyny chcąc ugrać coś argumentem dwusekcyjnego klubu w mieście.

Kasy z Mostostalu nie ma, Jeklin jest wiceprezesem Asseco Prokomu Gdynia, najlepsi koszykarze grają już poza Warszawą, a Dolecka ma koszykówki dosyć.

I to by było na tyle.

Ostatni mecz koszykarzy Politechniki. Jak gigant i mikrus wygrali w Arenie Legionowo [GALERIA]


Więcej o:

PLK 2012

lpdrużynaz-ppkt.
GRUPA I (1-6)
1Asseco Prokom8 - 21.800
2Trefl Sopot25 - 91.735
3Anwil Włocławek22 - 121.647
4Zastal Zielona Góra21 - 131.618
5Energa Czarni Słupsk20 - 141.588
6PGE Turów Zgorzelec19 - 151.559
GRUPA II (7-14)
7Śląsk Wrocław25 - 1363
8AZS Koszalin23 - 1561
9Kotwica Kołobrzeg18 - 2056
10Siarka Jezioro Tarnobrzeg17 - 2155
11Polpharma Starogard Gd.15 - 2353
12PBG Basket Poznań11 - 2749
13AZS Politechnika Warszawska11 - 2748
14ŁKS Łódź7 - 3144

  • lider
  • play-off
  • play-off