Eagles w derbach Warszawy dużo lepsi od Sharks, ale emocji nie brakowało

W derbowym meczu Warsaw Eagles okazali się lepsi od Warsaw Sharks. ?Orły? na własnym boisku wygrały 47:6, a najlepszym zawodnikiem meczu był rozgrywający Kevin Vye.


W niedzielny wieczór naprzeciw siebie stanęły zespoły, dla których zwycięstwo miało zupełnie inny wymiar. Eagles nadal walczą o prawo rozegrania półfinału Topligi na własnym boisku. Sharks przystępowali do spotkania z nadzieją na przerwanie passy ośmiu porażek. Nie udało im się - przegrali z Eagles 6:47.

Pierwsze punkty w meczu zdobył Kevin Vye, który jeszcze kilka tygodni temu grał w niemieckiej drużynie Berlin Rebels. Amerykański rozgrywający, mimo że czasu na treningi z nowym zespołem nie miał za wiele, to w potyczce z Sharks zaprezentował się znakomicie. Zdobył dwa przyłożenia i aż cztery razy po jego rzutach punktowali jego koledzy.

Mimo że Eagles od pierwszych minut kontrolowali spotkanie, to emocji na boisku nie brakowało. Na początku pierwszej kwarty zawodnikom obu drużyn puściły nerwy. Doszło do bójki, a futbolistów musieli rozdzielać sędziowie.



Derbowy mecz obejrzało 900 widzów. W ostatnim spotkaniu sezonu zasadniczego Eagles zagrają na wyjeździe z Seahawks Gdynia (6 lipca). Tego samego dnia Sharks zamkną swój pierwszy rok w Toplidze, podejmując Panthers Wrocław.

Warsaw Eagles - Warsaw Sharks 47:6 (14:0, 20:0, 6:6, 7:0) 

Więcej o: