Londyn 2012. Paweł Korzeniowski: Jestem w bardzo dobrej formie

- Jestem w bardzo dobrej formie - mówi pływak AZS AWF Warszawa Paweł Korzeniowski. - To, że mam bodajże 25. wynik na świecie o niczym nie świadczy. Igrzyska to jedyne zawody, na które szykowałem formę.
Korzeniowski przez ostatni miesiąc szlifował formę w Flagstaff w Arizonie. Przygotowania w górach na wysokości 2100 m n.p.m. miały pomóc zwiększyć poziom krwinek i hemoglobiny. - To był główny zamiar. Trening w górach jest zdecydowanie cięższy. Tutaj było bodajże osiem procent mniej tlenu niż na nizinach. To naprawdę dużo. Pierwsze zajęcia były bardzo ciężkie, ale później było już łatwiej - mówi mistrz świata na 200 m stylem motylkowym z 2005 roku.

- Przed Pekinem także byłem w górach, ale warunki w Sierra Nevada były zdecydowanie gorsze. Nawet jeśli chodzi o jedzenie było kiepsko. Dwa razy byłem w Flagstaff i warunki były doskonałe. Myślę, że ostatni obóz wykorzystałem w stu procentach - zapewnia.

Podczas majowych mistrzostw Polski na basenie w Olsztynie zdobył dwa złote medale. Na koronnym dystansie 200 m stylem motylkowym jednak nie zachwycił. Do zwycięstwa wystarczył rezultat 1.56,64, ale w tym sezonie szybciej na świecie pływało aż dwudziestu zawodników.

- Mistrzostwa Polski były traktowane z marszu - tłumaczy Korzeniowski. Nie można brać tego wyniku pod uwagę. Igrzyska to jedyne zawody, na które szykowałem formę. Mam nadzieję, że dyspozycja będzie w Londynie dużo lepsza - dodaje.

Korzeniowski cieszy się, że igrzyska odbędą się w Europie. W Pekinie zajął szóste miejsce. Najbliżej olimpijskiego krążka był w Atenach, gdzie zajął pechowe czwarte miejsce. Do brązowego medalu zabrakło 0,48 sekundy.

- Takie rozwiązanie bardziej mi odpowiada. Jeśli chodzi o aklimatyzację nie trzeba będzie się przestawiać. W Pekinie był z tym problem. Zawsze mam kłopoty z występami na wschodzie. Ciężko wtedy wprowadzić się w trening. Teraz na szczęście tego nie ma. Wszystko zmierza w dobrym kierunku - mówi dwukrotny olimpijczyk.

Trzykrotny mistrz Europy nie będzie wśród faworytów do olimpijskiego medalu. - Bukmacherzy nie widzą mnie w tej roli. Sprawdzali to koledzy i nie można nawet na mnie postawić - mówi z przymrużeniem oka.

- Poziom w mojej konkurencji zdecydowanie się podniósł. Jest grupa zawodników, która regularnie pływa poniżej 1:56, a to już jest naprawdę wysoki poziom. Urwanie kilkudziesięciu setnych sekundy może dać bardzo wysokie miejsce - analizuje Korzeniowski, który w Londynie wystąpi także w sztafecie 4x100 m stylem zmiennym.

Zdecydowanym faworytem na 200 metrów motylkiem będzie Michael Phelps. Amerykanin to obecnie najbardziej utytułowany olimpijczyk w historii nowożytnych igrzysk. Wywalczył aż 14 złotych medali (osiem w Pekinie i sześć w Atenach). Czy w Londynie zdoła wygrać we wszystkich konkurencjach? - Na pewno będzie mu ciężej niż cztery lata temu - kończy Korzeniowski.

Kto ma rację w wymianie zadań między Włoszczowską i Szurkowskim?
Włoszczowska
Szurkowski
Ile medali zdobędzie Polska?
Londyn 2012 czy Euro 2012?
igrzyska
piłka