Olimpijczycy z Warszawy: Kto zdobędzie medal na igrzyskach?

Z warszawskich klubów na igrzyska w Londynie poleciało ponad 20 sportowców. Kto z nich ma największe szansę na olimpijski medal?
Złotym medalistą z Pekinu jest kulomiot Tomasz Majewski, który chce powtórzyć ten wynik w Londynie. - Moją przewagą jest to, że olimpijskie złoto już mam, a moi rywale nie i część z nich nigdy go nie zdobędzie. Ja nic nie muszę, ale bardzo chcę ten tytuł obronić, chcę znów stanąć na najwyższym stopniu podium - mówił przed igrzyskami Majewski.

Faworytką do medalu jest też windsurferka Zofia Klepacka-Noceti. - Zosia jest w tym momencie najlepsza na świecie i jest na pewno zdecydowaną faworytką do miejsc medalowych. W ubiegłym roku zdobyła wicemistrzostwo świata i mistrzostwo Europy, w tym roku również była druga na mistrzostwach świata, podczas ważnych zawodów nie schodzi poniżej pewnego poziomu - zapewnia jej trener klubowy Witold Nerling.

Złoto chce zdobyć florecistka Sylwia Gruchała. - Za cztery lata na igrzyska do Rio nie pojadę, będę już wtedy miała 35 lat. Londyn to moje czwarte i ostatnie igrzyska. Ale mam już medale, dlatego nie czuję presji. Mam w sobie luz. Sama dla siebie jestem największym przeciwnikiem. Jeśli wygram ze swoimi emocjami, to osiągnę dobry wynik. Chcę zdobyć złoto, bo brakuje mi go do kolekcji - zapowiada zawodniczka, która razem z koleżankami z reprezentacji wystartuje także w turnieju drużynowym.

- Konkurentów mamy niezwykle mocnych, ale zapewniam, że osiągnęliśmy taką formę, jakiej jeszcze w klasie Star nigdy wcześniej nie mieliśmy - mówił przed igrzyskami żeglarz Dominik Życki z warszawskiego klubu Spójnia.

Kandydatem do złotego medalu jest reprezentacja Polski siatkarzy. W zespole Andrei Anastasiego istotną rolę odgrywa atakujący Zbigniew Bartman, który przygodę z siatkówką zaczynał w warszawskim Metrze. Później był zawodnikiem AZS Politechniki.

- Jestem w bardzo dobrej formie - mówi pływak AZS AWF Warszawa Paweł Korzeniowski. - To, że mam bodajże 25. wynik na świecie o niczym nie świadczy. Igrzyska to jedyne zawody, na które szykowałem formę - zapowiada pływak, który wystartuje w Londynie na koronnym dystansie 200 m stylem motylkowym oraz w sztafecie 4x100 m stylem zmiennym.

Problemem dla pary deblistów Mariusza Fyrstenberga i Marcina Matkowskiego będzie trawiasta nawierzchnia na kortach Wimbledonu. - Trawa nie jest naszą najmocniejszą stroną, a raczej najsłabszą - nie ukrywa Mariusz Fyrstenberg.

Na dobry wynik liczy tenisistka stołowa Natalia Partyka. - Nie należymy do grona faworytów, ale może dzięki temu, że będziemy grały na luzie, możemy pokusić się o dobry wynik. Drużynowo awans do ćwierćfinału byłby sukcesem, w grze pojedynczej dużo zależy od losowania, ale na pewno powalczę o dobry wynik - mówiła Partyka przed turniejem olimpijskim.

- Mam nadzieję, że podczas turnieju olimpijskiego to będzie taki dzień, jak podczas mistrzostw Europy w 2007 roku, kiedy miałem świetną dyspozycję. Nie po to się jedzie na igrzyska, żeby się obijać o jakieś dalekie lokaty - zapowiada przed igrzyskami judoka Tomasz Adamiec z warszawskiego klubu "Ryś, który wystartuje na turnieju olimpijskim w kategorii do 73 kg.

Naszym jedynym reprezentantem w taekwondo w Londynie będzie 24-letni Michał Łoniewski, zawodnik AZS AWF Warszawa, który startuje w kategorii do 68 kg. - Celem na igrzyskach jest medal, ale stawka jest bardzo wyrównana. Nie ma jednego faworyta, który wszystkich pokona. Zadecyduje tam lepsza dyspozycja dnia i troszkę szczęścia. Będzie bardzo trudno, ale na pewno nie jedziemy na wycieczkę - zapewnia jego trener Tomasz Pyciarz.

Magdalena Piekarska będzie w Londynie bronić honoru polskich szpadzistek. - Nie czuję tremy z powodu debiutu. To nie ode mnie oczekuje się najwięcej. Nie jestem murowaną faworytką, ani kandydatką do medalu. Presja zatem będzie mniejsza - mówi zawodniczka AZS AWF Warszawa.

- Dla mnie celem jest wygranie pierwszej walki, a już kolejna będzie dla mnie pierwszą. Z takim nastawieniem podchodzę do każdego turnieju. Nie chcę nakładać na siebie dodatkowej presji. Sama ranga imprezy już przyprawia o większe emocje - mówi szablistka Aleksandra Socha.

Co pani pomyślała, gdy okazało się, że igrzyska odbędą się właśnie na trawiastych kortach Wimbledonu? - Że bardzo chciałabym na nich zagrać, bo lubię korty trawiaste. Dobrze mi się na nich gra. Stwierdziłam, że to najlepsza nawierzchnia, żeby zdobyć medal olimpijski - mówi tenisistka Alicja Rosolska , która wystartuje w deblu z Klaudią Jans-Ignacik.

W roli faworytek nie widzą się wioślarki z czwórki podwójnej. - My możemy powalczyć z Chinkami, które pokonałyśmy dwukrotnie na zawodach w Belgradzie dwa miesiące temu. W naszym zasięgu są też Nowozelandki, które mają młody zespół i może jeszcze Australijki. Jeśli wejdziemy do finału, to będzie sukces - ocenia Kamila Soćko z Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego.

Kto ma rację w wymianie zadań między Włoszczowską i Szurkowskim?
Włoszczowska
Szurkowski
Ile medali zdobędzie Polska?
Londyn 2012 czy Euro 2012?
igrzyska
piłka