Sport.pl

Rajd Barbórka. Pani Karowa i świecące się oczy

Dla czołówki polskich kierowców to ostatnia szansa w roku, by powalczyć o prestiżowe trofeum. Dla kibiców z Warszawy i okolic jedyna okazja, by zobaczyć ich w akcji na żywo. W przyszłą sobotę startuje 51. Rajd Barbórki Warszawskiej ze słynnym Kryterium Asów na ul. Karowej.


Rajd nie jest zaliczany do klasyfikacji żadnych mistrzostw, ale kierowcy traktują ten występ bardzo poważnie. Na starcie melduje się zwykle cała krajowa rajdowa czołówka oraz grupa kierowców z innych sportów motorowych, m.in. z wyścigów i rallycrossu. Odcinki Barbórki bardziej niż rajdową trasę przypominają tor przeszkód, z dużą liczbą ciasnych nawrotów, dzięki czemu zawodnicy mogą popisać się techniczną, precyzyjną jazdą.

Cały rajd liczy zaledwie 14 km. Na tak krótkim dystansie trzeba walczyć o dziesiąte części sekundy. - To bardzo specyficzna impreza, trzeba tu jechać grzecznie i delikatnie. Niepotrzebne napięcie powoduje, że można popełnić błąd, a na Barbórce każdy błąd grozi końcem szans na dobry wynik - mówi Tomasz Kuchar, zwycięzca rekordowych sześciu rajdów i jeden z faworytów tegorocznej edycji.

Dwa lata temu wrocławski kierowca przegrał rajd tuż przed metą. Nie zmieścił się na ostatniej beczce i musiał się wycofać. Wygrał rok temu, ale z "Panią Karową" po raz drugi z rzędu najlepiej poradził sobie Kajetan Kajetanowicz. - Na hasło "Karowa" oczy wszystkim się świecą i już wiemy, o czym mowa. Jestem dumny z całego teamu, z tego, że od dwóch lat właśnie te dwa ostatnie rajdowe kilometry w sezonie należą do nas - mówi czterokrotny mistrz Polski.

Regulamin Barbórki jest bardziej liberalny niż w zawodach rangi mistrzowskiej i pozwala mechanikom poszaleć z modyfikacjami. Zawodnicy lubią na te okazję uzbroić się w nowe maszyny, sprowadzane specjalnie na ten rajd. Rok temu Michał Sołowow zaprezentował forda fiestę WRC, a Michał Kościuszko startował fordem focusem RS WRC, modelem, w którym Mikko Hirvonen zdobywał wicemistrzostwo świata w 2009 roku.

Jakie auta zobaczymy w tym roku, jeszcze nie wiadomo, bo organizatorzy nie opublikowali jeszcze listy startowej. Znana jest już trasa z nowym odcinkiem w Rembertowie. Nowy będzie też park serwisowy, po raz pierwszy rozmieszczony na Stadionie Narodowym. Dla kibiców z okolic Warszawy będzie on jedyną okazją w roku, by z bliska zobaczyć najlepszych krajowych kierowców i ich auta.

Rajd rozpocznie się już w piątek od odcinka kwalifikacyjnego na bemowskim Autodromie. W sobotę kierowcy dwa razy przejadą odcinki: Park Militarny Rembertów, Twierdza Cytadela i ponownie Autodrom Bemowo. O godz. 17 rozpoczną się przejazdy pokazowe na ul. Karowej, początek Kryterium Asów o 18.30.

Więcej o: