Sport.pl

Zacięty mecz w Bełchatowie. Skra pokonuje ONICO

onicowarszawa.pl
10.11.2017 11:11
A A A
Skra Bełchatów - ONICO Warszawa 3:0 (26:24, 25:22, 28:26)

Skra Bełchatów - ONICO Warszawa 3:0 (26:24, 25:22, 28:26) (PressFocus)

W spotkaniu 9. kolejki PlusLigi siatkarze ONICO Warszawa przegrali w Hali Energia ze Skrą Bełchatów 0:3 (24:26, 22:25, 26:28). MVP spotkania wybrany został środkowy gospodarzy, Srećko Lisinac.

Przed spotkaniem w Hali Energia nie brakowało kilku personalnych podtekstów – do Bełchatowa powrócili bowiem Stephane Antiga, Andrzej Wrona i Wojciech Włodarczyk, którzy w przeszłości byli zawodnikami Skry, a także Fabio Storti, który pracował tu w roli statystyka i asystenta. Wszyscy zostali gorąco powitani nie tylko przez miejscową publiczność, ale także przez kibiców z Warszawy, których pojawiło się około czterdziestu. Siatkarze ONICO rozpoczęli rywalizację w niemal tradycyjnym już zestawieniu – jedynie na pozycji środkowego, gdzie trwa obecnie największa rywalizacji, Sebastiana Wardę zastąpił Jan Nowakowski.

Stołeczni podeszli do spotkania bardzo zmobilizowania i skoncentrowani, dzięki czemu od samego początku byliśmy świadkami niezwykle wyrównanej rywalizacji. Oba zespoły były skuteczne w ataku, dobrze funkcjonowały też bloki, a fani zgromadzeni w hali nie mogli narzekać na brak efektownych obron czy asów serwisowych. Pierwszy set stał na bardzo wysokim poziomie, jednak to gospodarze do stanu 19:17 utrzymywali dwupunktową przewagę. Wtedy to asem popisał się Jan Nowakowski, co tylko zwiększyło poziom emocji. Chwilę później tym samym odpowiedział Lisinac, ale ONICO nie dawało za wygraną – skuteczny blok i atak Gjorgiewa ponownie dały nam remis 23:23. Ostatecznie partia zakończyła się wynikiem 26:24 dla Skry, po tym jak skutecznie powstrzymywany był Sharone Vernon-Evans.

Drugi set rozpoczął się od prowadzenia warszawian 3:0, ale między innymi dzięki skutecznej grze Lisinaca przewaga ta została bardzo szybko zniwelowana. Później w poczynania obu drużyn wkradło się więcej błędów, a wynik raz po raz zmieniał się na korzyść czy to Skry, czy ONICO. W połowie seta wiatr w żagle złapali gospodarze, którzy “odjechali” naszym siatkarzom na pięć oczek, prowadząc aż 18:13. Sytuacja poprawiła się, gdy na zagrywce pojawił się kapitan Andrzej Wrona – stołeczni zdobyli kilka punktów z rzędu i wrócili do walki o zwycięstwo. Gra punkt za punkt to było jednak za mało – bełchatowianie do końca kontrolowali boiskowe wydarzenia, wygrali drugą partię 25:22 i objęli prowadzenie 2:0.

Po 10-minutowej przerwie ponownie dobrze zaczęli stołeczni – najpierw zablokowany został Wlazły, później skutecznie atakował Nowakowski i pierwsza przewaga była po stronie ONICO. Podobnie jak w secie poprzednim nie dane było nam długo się nią  nacieszyć. Na boisku w miejsce Gjorgiewa i Włodarczyka pojawili się Vernon-Evans oraz Samica, a w ekipie Skry nie do zatrzymania był Srećko Lisinac. Do stanu 13:13 mecz był niezwykle wyrównany, ale w decydujących momentach kluczowe okazywało się doświadczenie i spokój gospodarzy. Mimo trzech punktów przewagi Skry, siatkarze ONICO nie złożyli broni – doprowadzili do remisu i nie pozwalali odskoczyć nawet na dwa oczka. Po raz kolejny o losach seta zadecydować musiała gra na przewagi – niestety i tym razem szczęście było po stronie rywali, a mecz zakończył się po przypadkowym asie serwisowym Bartosza Bednorza.

Skra Bełchatów – ONICO Warszawa 3:0 (26:24, 25:22, 28:26)
MVP: Srećko Lisinac

Skra: Wlazły(12), Bednorz(12), Ebadipour(4), Łomacz(1), Lisinac(17), Kłos(13), Milczarek(l), Romać(2), Czarnowski(1), Penchev, Janusz.

ONICO: Kwolek(13), Brizard(2), Wrona(5), Gjorgiew(6), Włodarczyk(3), Nowakowski(9), Wojtaszek(l), Samica(1), Warda, Vernon-Evans(8).

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX