T-Mobile Ekstraklasa. Polonia - Górnik 1:1. Napastnik skrępowany

W poprzednim sezonie był najlepszym obok Roberta Jeża piłkarzem Górnika. W Polonii Daniel Sikorski wciąż nie może strzelić gola
Nie tylko sędzia Wojciech Krztoń był winowajcą remisu "Czarnych Koszul". W większym stopniu o stracie punktów zdecydowała akcja z 88. minuty. Wprowadzony po przerwie Daniel Sikorski dostał długie podanie od Tomasza Jodłowca, przebiegł bez rywali pół boiska, a przed bramkarzem Górnika Łukaszem Skorupskim miał dużo czasu i miejsca, by zdobyć pierwszą bramkę w sezonie. Po uderzeniu 23-letniego napastnika piłka minęła słupek bramki zabrzan. Polonia prowadziła tylko 1:0 i chwilę później straciła gola.

- Najgorsze było to, że Daniel w ogóle nie trafił w bramkę. W takiej sytuacji to absolutna podstawa - mówi wiceprezes Polonii Włodzimierz Lubański, który strzelił w lidze 155 goli. - Powinien zachować spokój, nie zrobił tego - dodał trener Jacek Zieliński. - To była idealna szansa na przełamanie - stwierdził asystent Lubańskiego Kazimierz Jagiełło.

Sikorski był najdroższym polskim piłkarzem letniego okienka transferowego. Kosztował warszawski klub trzy miliony złotych i choć kupiony był w pakiecie z Robertem Jeżem, to on - jako młody, perspektywiczny napastnik - był wyceniany wyżej, na blisko dwie trzecie całej kwoty. Miał zastąpić sprzedanego do Hannoveru Artura Sobiecha.

Ale gdy w tym samym momencie poprzedniego sezonu Sobiech strzelił dla warszawskiego klubu cztery bramki, Sikorski żadnej. Zawodzi w kluczowych momentach, które mogą zdecydować o zwycięstwie, jak w sobotę z Górnikiem, lub chociaż o remisie, jak w sierpniu w Łodzi z Widzewem. Stracił już miejsce w wyjściowej jedenastce, możliwe, że na dłużej.

- Doprowadzić Daniela do dawnej skuteczności to zadanie dla sztabu szkoleniowego. Są bowiem trzy rzeczy, które mogą pomóc piłkarzowi: trening, trening i jeszcze raz trening - mówi Lubański. - Widzę jednak, że to piłkarz bardzo skrępowany, dziś brakuje mu odwagi. Trzeba mu pomóc, zaufać, bo wymaga wsparcia. Każdemu piłkarzowi z naszej kadry musimy je okazać - dodał wiceprezes Polonii.

Szansą na odblokowanie mogą być występy Sikorskiego w drużynie Młodej Ekstraklasy. W Górniku swoje pierwsze bramki - od razu cztery - były gracz rezerw Bayernu Monachium strzelił właśnie w rezerwach, dopiero potem zaczął strzelać w lidze. Problem w tym, że w Polonii każdy napastnik jest na wagę złota. Z Legią kontuzji doznał Łukasz Teodorczyk i leczy się do końca roku, Albańczyk Edgar Cani z trudem wytrzymuje całe spotkanie, rzadko dochodzi do sytuacji bramkowych. Na najbliższe spotkanie z Cracovią do kadry meczowej włączony będzie zapewne Michał Grunt z drużyny Młodej Ekstraklasy trenujący z pierwszym zespołem od dwóch tygodni.



Szafa na nodze Przyrowskiego

Pierwszy raz w tym sezonie w bramce Polonii nie zagrał Sebastian Przyrowski. 30-letniemu zawodnikowi podczas przeprowadzki osunęła się na nogę szafa. Były reprezentant Polski miał krwiaka. - Nawet gdyby nie kontuzja, w dzisiejszym meczu zagrałby Michał Gliwa - powiedział Jacek Zieliński, ale przyczyny urazu Przyrowskiego nie ujawnił.