Ekstraklasa. Polonia Warszawa sprzedaje trzon

W drodze do Ligi Europejskiej Polonia chce się pozbyć podstawowego bramkarza, pomocnika i napastnika. Radosław Majewski wyjeżdża do Anglii, za granicę odejść mogą też Sebastian Przyrowski i Filip Ivanovski.
Ekstraklasa.tv: Grembocki wpada w furię po meczu »

W czwartek Polonia gra pierwszy wyjazdowy mecz II rundy eliminacji Ligi Europejskiej z sanmaryńskim AC Juvenes/Dogana, za dwa tygodnie rusza ekstraklasa. Dlaczego Polonia chce się pozbyć trzonu drużyny z poprzedniego sezonu?

- Dla Przyrowskiego to ostatnia chwila na zagraniczny transfer - tłumaczy rzecznik klubu Piotr Ciszewski. - Ma 29 lat i jest wart ok. 2 mln euro. Kluby, które są nim zainteresowane, wiedzą o tej sumie. Za rok kończy mu się kontrakt i zimą mógłby już negocjować z innymi. Wartość Majewskiego spada. Jeszcze niedawno był wyceniany na 2,5 mln, a teraz może na milion euro. Podobnie jest z Ivanovskim - wyjaśnia Ciszewski.

Odejście Majewskiego jest przesądzone. - Przyglądamy mu się od dłuższego czasu i wiemy o nim wszystko - powiedział o pomocniku Polonii trener Nottingham Forest Billy Davies. W czwartek, tuż po meczu z Juvenesem/Dogana, piłkarz poleci do Anglii na badania. - Umowę podpiszemy na zasadzie wymiany faksów. Za roczne wypożyczenie Nottingham zapłaci nam 150 tys. euro - informuje rzecznik klubu. Jeśli po roku angielski klub zechce wykupić Majewskiego, zapłaci 1,5 mln euro.

23-letni rozgrywający jeszcze rok temu miał dużą szansę na wyjazd na mistrzostwa Europy, ale po libacji alkoholowej na Ukrainie wypadł z kadry, a w klubie grał coraz gorzej. W całym sezonie strzelił tylko jednego gola, miał sześć asyst.

Przyrowski, który dla odmiany ma za sobą bardzo udane rozgrywki, a w styczniu trenował z Tottenhamem, jest na testach w Sheffield United. - Anglicy wysłali do nas zapytanie o piłkarza, choć jeszcze bez sumy, jaką chcą zapłacić. Z menedżerem Sebastiana umówiliśmy się, że wróci do nas na mecz pucharowy. Choć do drużyny dołączy być może dopiero we Włoszech - wyjaśnia Ciszewski.

Macedończyk Ivanovski w poprzednim sezonie zdobył w lidze dziesięć goli i był najlepszym strzelcem Polonii, ale marnował wiele dobrych sytuacji. Jego sprzedaż może być trudna. - Suma odstępnego za Filipa to 800 tys. euro. Tyle nikt za niego nie da, ale ponoć niedawno była oferta ze strony Omonii Nikozja za 450 tys. euro i została przez menedżerów odrzucona. My z takiej bylibyśmy zadowoleni - twierdzi rzecznik klubu.

- Kontrakt Ivanovskiego z Polonią jest bardzo prosty, ale jest jeszcze umowa zawarta za czasów pana Zbigniewa Drzymały, według której połowę kwoty transferu należy wypłacić menedżerom. Nie znam szczegółów, ale pod względem prawnym niczego nie można jej zarzucić - dodaje.

Po meczu w San Marino Ivanovski pojedzie na testy do niemieckiego Karlsruher SC. Miał tam trafić na początku tygodnia, ale klub nie zgodził się, by zabrakło go w Lidze Europejskiej.

Macedończyk przyszedł wiosną 2007 roku do Groclinu za 800 tys. euro. Miał być gwiazdą drużyny Drzymały, ale gole zaczął strzelać dopiero po przenosinach z Groclinu do Warszawy.

Kto będzie grał w Polonii po odejściu Majewskiego oraz ewentualnych transferach Przyrowskiego i Ivanovskiego? Na razie Polonia sprowadziła tylko ofensywnego pomocnika Brazylijczyka Marcelo Sarvasa, który wystąpił już w meczach z Budućnostią, a także napastnika Milana Nikolicia z Borcy Belgrad. Serb nie wystąpi jednak w meczach z Juvenes/Dogana, bo nie udało się go zgłosić przed tą rundą.

Do Polonii mają trafić jeszcze napastnik Honvedu Budapeszt Robert Zsolnai i ofensywny pomocnik z budapeszteńskiego MTK Tamas Kulcsar. Klub interesuje się też napastnikiem z Chorwacji.

Trener Jacek Grembocki, który po meczu z Budućnostą Podgrorica (0:1) narzekał głównie na skuteczność, pojechał z prezesem Józefem Wojciechowskim i dyrektorem sportowym Henrykiem Apostelem do Senegalu, gdzie znalazł trzech piłkarzy, których chciałby mieć w składzie. - Formalności zajmują tyle czasu, że do Warszawy mogą trafić najwcześniej w sierpniu - wyjaśnia Ciszewski.

- Mamy w składzie Michała Gliwę, który jest nie mniej utalentowanym bramkarzem co Przyrowski. Na pozycji Majewskiego jest Łukasz Trałka, który w przyszłym tygodniu będzie w pełni sił po kontuzji. Jest też Marek Sokołowski, który może grać na każdej pozycji w pomocy. Luk w składzie nie będzie - zapewnia rzecznik Polonii.

Henryk Apostel, dyrektor sportowy Polonii Warszawa:

Na razie na testy wyjechał tylko Sebastian Przyrowski. O Filipie Ivanovskim i Radosławie Majewskim nie chcę nic mówić. Jeśli oni odejdą, to trzeba będzie znaleźć na ich miejsce innych. Rozmawiamy z różnymi zawodnikami, ale jeszcze za wcześnie, by o nich mówić. Na razie nic nie podpisaliśmy.