Grembocki o Majewskim: Do Anglii nie biorą byle kogo

Radosław Majewski został wypożyczony do angielskiego zespołu drugiej ligi angielskiej Nottingham Forest. Za transfer Polonia otrzyma 150 tys. euro.
22-letni pomocnik na próbę ma występować w Anglii przez 12 miesięcy. Jego kontrakt z Polonią ważny do 2011 roku zostanie automatycznie przedłużony o okres wypożyczenia. Jeśli Majewski się sprawdzi, Nottingham może skorzystać z prawa pierwokupu. Wtedy całkowita suma transferu wyniesie 1,5 mln euro.

Wychowanek Znicza Pruszków w Polonii, do której przyszedł z wchłoniętego przez warszawski klub Groclinu Grodzisk Wlkp., rozegrał 29 spotkań (2376 minut). Wszystkie w pierwszym składzie. Dłużej od niego grali jedynie: Jarosław Lato, Sebastian Przyrowski i Tomasz Jodłowiec. Strzelił jednego gola, miał sześć asyst. W Groclinie, choć grał mniej, często jako rezerwowy zaliczył tyle samo decydujących podań, ale zdobył cztery gole.

W czasie pobytu na Konwiktorskiej stracił miejsce w reprezentacji Polski. Zdecydowała o tym jednak nie tyle słabsza forma, ile afera lwowska. Majewski po zgrupowaniu reprezentacji na Ukrainie został zawieszony przez Leo Beenhakkera wraz z Arturem Borucem i Dariuszem Dudką za "niesportowe zachowanie". Od tego czasu do kadry już nie wrócił. Na Konwiktorskiej takich problemów trenerzy z nim nie mieli. Jacek Zieliński często karał go jednak za spóźnienia na treningi. - U mnie chodził jak w zegarku - mówi obecny trener Jacek Grembocki.

Rzecznik prasowy Polonii Piotr Ciszewski, który jako prawnik negocjował warunki umowy, nie ukrywa, że klubowi zależało na tym transferze. - Nie byliśmy zadowoleni z tego, co prezentował Radek w poprzedniej rundzie - mówi. Na oddanie Majewskiego do innego klubu nalegał przede wszystkim właściciel i prezes "Czarnych Koszul" Józef Wojciechowski.

- Każdy oczekiwał od niego, żeby grał bardzo dobrze, a on grał dobrze. Na pewno nieco gorzej niż w Grodzisku. Dla mnie był pewniakiem. Żal mi, że wyjeżdża, ale mamy za zadanie w Polonii promować piłkarzy. Jego wyjazd to docenienie pracy trenerów. Byle kogo do Anglii przecież nie biorą - mówi obecny szkoleniowiec Polonii.

Mimo że Majewski miał zapewnione miejsce w jedenastce, Polonia ma już alternatywę na jego pozycję. W środku pomocy może występować brazylijski pomocnik Marcelo Sarvas, który podpisał kontrakt pod koniec maja. - Nie ukrywam, że Marcelo sprowadziliśmy, licząc się z szybkim odejściem Radka. To ten sam typ zawodnika - tłumaczy Grembocki.

Kolejni zawodnicy na środek pomocy w miejsce byłego reprezentanta Polski to obecny reprezentant Polski Łukasz Trałka i Adrian Mierzejewski. Obaj występują na Konwiktorskiej od pół roku. - Dla mnie to są inne typy piłkarzy. Łukasz to klasyczny defensywny pomocnik. Adrian musi zasuwać przez cały mecz. Jeszcze nie przyzwyczaił się do gry w ekstraklasie. W niej nie ma przestojów jak w dawnej drugiej lidze - ocenia trener "Czarnych Koszul".

Wypożyczenie Majewskiego jest pierwszym transferem z klubu Polonii tego lata. W kolejce czekają jeszcze bramkarz Sebastian Przyrowski i Filip Ivanovski. Przyrowski był na testach w angielskim Sheffield Utd. Do dziś Polonia nie otrzymała odpowiedzi w jego sprawie. Ivanovski od kilku dni przebywa na testach w niemieckim Karlsruher SC. W jednym ze sparingów strzelił dwa gole, ale - podobnie jak w przypadku Przyrowskiego - do Warszawy nie przyszła jeszcze żadna deklaracja ze strony niemieckiej.

Polonia wciąż myśli jednak o nowych piłkarzach. Dziś na rozmowy, prawdopodobnie decydujące, przyjeżdża za swoim menedżerem 24-letni węgierski pomocnik Tamas Kulcsar, a w czwartek - 25-letni napastnik z Senegalu Alpha Oumara Sowa.

Majewski wypożyczony do Nottingham - czytaj tutaj »