T-Mobile Ekstraklasa. Drugi komplet na nowym stadionie Śląska? Zazdroszczą w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku...

W ciągu czterech dni Śląsk Wrocław sprzedał 30 tysięcy biletów na zbliżający się mecz z Wisłą Kraków. W lidze może dojść do sytuacji wyjątkowej: po raz pierwszy na dużym, polskim stadionie dwa razy z rzędu zasiądzie komplet widzów.
O takich wynikach sprzedaży marzą kluby, które przeniosły się na nowe stadiony bądź rozbudowały już istniejące. Pustkami świeci ogromny stadion Lechii Gdańsk (43 tysiące miejsc), kiepsko wygląda frekwencja na obiekcie Wisły w Krakowie (33 tys.). Na komplet nie można też liczyć w Poznaniu (43 tys.), gdzie gra Lech, i w Warszawie (31 tys.), gdzie gra Legia.

Najlepiej sprzedają się bilety na mecze w europejskich pucharach. To dzięki spotkaniu z Rapidem w Lidze Europejskiej stadion Legii po raz pierwszy zapełnił się do ostatniego miejsca. Jednak na meczach ligowych stadiony w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i Gdańsku wyglądają chwilami zawstydzająco.

Identycznego scenariusza spodziewano się we Wrocławiu. Nie zdziwił komplet na meczu otwarcia z Lechią (Śląsk wygrał 1:0) - spadku w sprzedaży biletów spodziewano się później.

Następny mecz u siebie Śląsk rozegra 25 listopada z Wisłą Kraków. Biała Gwiazda przyjeżdża do Wrocławia rozbita - bez zwolnionego Roberta Maaskanta, z marnym dorobkiem punktowym i dopiero szóstym miejscem w tabeli T-Mobile Ekstraklasy. Między innymi dlatego nikt nie byłby zaskoczony, gdyby na stadion nie przyszedł komplet widzów.

Jednak wszystko wskazuje na to, że będzie inaczej. W ciągu czterech dni Śląsk sprzedał 30 tysięcy biletów - cały stadion ma 43 tys. miejsc - czym pochwalił się na swojej oficjalnej stronie internetowej. Najtańsze z nich kosztują 16 zł. Jeżeli we Wrocławiu zasiądzie to komplet, będzie to dla polskiej ekstraklasy historyczne wydarzenie.

Śląsk zagra z Wisłą w piątek (25 listopada) o 20:30. Wcześniej, w ten piątek lider T-Mobile Ekstraklasy zmierzy się na wyjeździe z Jagiellonią.