Sport.pl

Liga Europejska. Wisły i Legii jesień piękna, jesień szczęśliwa

Gdy ostatni raz dwa polskie zespoły dotrwały w europejskich pucharach do wiosny, na świecie nie było żadnego z obecnych zawodników Wisły i Legii. Dziś oba kluby poznają rywali w 1/16 Ligi Europy. Transmisja losowania w Eurosporcie i Polsacie Sport o 13. Relacja na żywo z losowania na Sport.pl
Redaktor to dopiero jest kibic! Poznaj nas na profilu Facebook/Sportpl »

Nieprawdopodobne, że udało nam się awansować. To był szalony wieczór - kręcił się z podniecenia obrońca Wisły Marko Jovanović. Trener Kazimierz Moskal mówił, że ciągle nie może uwierzyć w wyjście z grupy.

Krakowianie w środę wygrali z niepokonanym Twente 2:1, ale gdy sędzia zakończył mecz w Krakowie, byli poza europejskimi pucharami. Awansowali dzięki Odense, które ostatnim dotknięciem piłki doprowadziło w Londynie do remisu z Fulham. "Dzięki wam będziemy mieli cudowne święta", "Stawiamy wam piwo", "Profesjonalne podejście. Dobra robota!" - pisali polscy kibice na facebookowym profilu Odense. Wisła wysłała wicemistrzom Danii sześciolitrową butelkę szampana. Podziękować mogłoby też Twente, które w czwartek wystawiło rezerwy, oraz Fulham. Anglicy nie traktowali rozgrywek z przesadną atencją, w październiku do Krakowa przyjechali bez kilku podstawowych piłkarzy i przegrali 0:1. Po odpadnięciu trener Fulham Martin Jol na załamanego nie wyglądał.

- Życzę krakowianom, by wylosowali Manchester United. To najlepsze pod względem ekonomicznym, wizerunkowym czy kibicowskim - powiedział Marek Koźmiński, srebrny medalista z Barcelony.

Podobna euforia wybuchła cztery miesiące wcześniej w Warszawie. Po niespełna półgodzinie rewanżu w Moskwie piłkarze Macieja Skorży przegrywali ze Spartakiem 0:2 i jedną nogą byli poza LE. Tak samo jak Wisła - awansowali w ostatniej chwili. Zwycięską bramkę Janusz Gol zdobył w 92. minucie.

Wtedy nikt jednak nie przypuszczał, że w połowie grudnia kibice w dwóch polskich miastach będą czekać na losowanie 1/16 i mieć szansę zmierzenia się z Manchesterem City lub United, Valencią, Atletico Madryt czy Schalke.



Wisła naprędce, Legia na lata

- Niedługo w Krakowie będą mieli problemy, bo to zespół sklecony naprędce i budowany na krótką metę. W Warszawie stworzono drużynę na lata - uważa Koźmiński. W Legii obok doświadczonych gwiazd - Danijela Ljuboi i Michała Żewłakowa - coraz częściej biegają młodzi wychowankowie klubowej szkółki. W Krakowie postawiono na podstarzałych obcokrajowców, poprzedni trener Robert Maaskant czasami mieścił w jedenastce tylko jednego Polaka. Zarzucano mu faworyzowanie obcokrajowców, trybuny głośno wyrażały zniechęcenie takim sposobem budowania zespołu przez dyrektora Stana Valcksa i prezesa Bogdana Basałaja.

Maaskant wielkiego wyboru jednak nie miał. Wisła od lat zapowiada stworzenie akademii piłkarskiej z prawdziwego zdarzenia (ostatni meldunek: powstanie do końca sezonu). Na razie ma tylko jedno dobre boisko treningowe.


Sezon zaczęła jednak świetnie - w eliminacjach LM wygrała pięć meczów, a na salony nie dostała się z powodu porażki z APOEL-em w Nikozji. Przypłaciła to też słabymi wynikami w lidze (zajmuje szóste miejsce i ma 10 pkt mniej od pierwszego Śląska Wrocław), a Maaskant głową. Gdy Holendra zwalniano, wydawało się, że awans do fazy pucharowej jest niemożliwy. Legia w ekstraklasie do lidera traci tylko cztery punkty, a awans do 1/16 LE zapewniła sobie już po czterech meczach.

Dzięki nim polska piłka pierwszy raz od 41 lat wiosną będzie miała w europejskich pucharach dwie drużyny. Sukces jest tym większy, że w sezonie 1970/71 Legii (w Pucharze Europy) i Górnikowi Zabrze (Puchar Zdobywców Pucharów) wystarczyło jesienią pokonać tylko dwóch przeciwników, z kolei Wisła w tym roku rozegrała już sześć dwumeczów, a Legia pięć.

Czy to oznacza, że z polską piłką jest coraz lepiej? - Jej poziom się nie podnosi, przekonujemy się o tym co tydzień na boiskach ekstraklasy. To, że Wisła i Legia zagrają wiosną w LE, niczego nie zmienia. Potrzeba lat, a nie jednorazowego awansu do fazy pucharowej - kończy Koźmiński.

współpr. AK, JAK

Wisła, Legia, Lech, Widzew - polskie cuda w europejskich pucharach


Więcej o: