"Skorża stał się niewolnikiem dziwnego układu"

PRZEGLĄD PRASY. - Maciej Skorża wczoraj nie miał ochoty rozmawiać z dziennikarzami. Pewnie wolał zacisnąć zęby, bo gdyby chciał coś głośno powiedzieć, to nie byłoby to miłe dla szefów Legii - pisze w swoim felietonie Antoni Bugajski, dziennikarz Przeglądu Sportowego
Zimą Legia pozbyła się dwóch graczy, którzy byli kluczowi w "układance Skorży". W środku pola nie ma już najważniejszego elementu gry obronnej drużyny - Ariela Borysiuka. Kluczowym piłkarzem w ataku był także Rybus, który choć strzelił tylko jednego gola w lidze, aż osiem razy popisał się asystą (jest liderem klasyfikacji najlepiej podających w T-Mobile Ekstraklasie).

- Legia ma walczyć o mistrzostwo Polski, tymczasem zamiast kupować, nie może się oprzeć pokusie sprzedawania. Chcesz kupić legionistę? Nie ma sprawy. To tylko kwestia ceny. Jeżeli zaproponujesz wystarczająco dużo, na pewno ubijesz targu. Oczywiście, takie są zasady piłkarskiego biznesu, ale naiwnie zdawało się nam, że właściciele Legii nastawieni są w inwestowanie w drużynę. Mistrzostwo Polski i perspektywa gry w Lidze Mistrzów jest dla nich szansą ucieczki do przodu, zbudowania solidnego europejskiego klubu na długie lata. Tymczasem prezesi sami z tej szansy rezygnują. - twierdzi dziennikarz Przeglądu Sportowego

- Skorża ma prawo teraz trząść się w bezsilnej złości (...) Szefom klubu wydaje się, że zatrudniają na tyle dobrego szkoleniowca, że wiosną poradzi sobie bez dwóch czy trzech kluczowych piłkarzy. Opinią samego Skorży najwyraźniej się nie przejmują. No przecież nie będzie sabotował pracy, wykona ją najlepiej jak potrafi. A jeżeli Legii jednak nie uda się zdobyć mistrzostwa, to i tak winny będzie trener. Skorża stał się niewolnikiem dziwnego układu. Musi milczeć, bo głośny alarm może jeszcze bardziej zaszkodzić drużynie - pisze w swoim felietonie Bugajski.

Skorża zagroził dymisją?

Maciej Skorża rozważał odejście ze stanowiska trenera Legii - taką informację podały wiadomości sportowe TVP. - Skorża ma prawo być niezadowolony ze sprzedaży Ariela Borysiuka i Macieja Rybusa, ale o dymisji nie ma mowy - tłumaczy rzecznik prasowy klubu Michał Kocięba. - To jakaś plotka - dodaje dyrektor sportowy Legii Leszek Miklas. Szkoleniowiec jest wściekły na ruchy transferowe Legii.

Maciej Rybus odchodzi z Legii


Czy Skorża powinien złożyć dymisję ze sprawowanej funkcji?