Jóźwiak: Transfer Wolskiego? Siądziemy do stołu, gdy ktoś wyłoży 6 milionów

PRZEGLĄD PRASY: Rafałem Wolskim interesują się trzy kluby z Bundesligi: Borussia Dortmund, Werder Brema i Hannover 96. Dyrektor Legii Marek Jóźwiak twierdzi, że klub "siądzie do stołu, gdy ktoś wyłoży 6 milionów" - czytamy w "Przeglądzie Sportowym"
Wolskim najbardziej zainteresowane są niemieckie zespoły - w tym "polska" Borussia Dortmund.- choć nie brakuje zapytań z klubów z innych lig zagranicznych. - Nie dostaliśmy żadnej oferty ani zapytania, więc nie ma o czym mówić. Chyba że ktoś wyłoży 6 milionów euro, choć i tak wolelibyśmy, aby na razie został w Legii - stwierdził na łamach Przeglądu Sportowego dyrektor ds. rozwoju sportowego stołecznego klubu, Marek Jóźwiak.

Według gazety żądania Legii mogą okazać się zaporowe. Tylko znacząca kwota (realnie 4,5-5 mln euro) może sprawić, że drużyna z Łazienkowskiej zdecyduje się oddać zawodnika, który w przyszłym sezonie ma być jednym z liderów zespołu z Łazienkowskiej. Borussia nie płaci wielkich pieniędzy za utalentowanych graczy. Realny wydaje się być scenariusz, który nakreśliła w poniedziałek Gazeta Wyborcza - BVB mogłoby się porozumieć z Legią w kwestii transferu 20-latka, ale piłkarz zostałby na kolejny rok w Legii, do Dortmundu trafił zaś przed sezonem 2013/14.

- Mam przygotowania do Euro, nie myślę o transferze - odpowiada Wolski.

Wolski odejdzie z Legii? "Powinien odejść" vs "To by była pomyłka"

- Nie ma schematu, jak postępować w takiej sytuacji - mówi były napastnik Legii Dariusz Dziekanowski. - Polska liga nie gwarantuje odpowiedniego rozwoju. W Legii piłkarze dochodzą do pewnego poziomu, ale potem się zatrzymują. Sztab Legii będzie musiał podjąć decyzję, ale Legia nie zdobyła mistrzostwa i jest w podobnej sytuacji jak Polonia gdy sprzedawała Adriana Mierzejewskiego. Ponad pięć milionów euro jakie warszawiacy wtedy na nim zarobili, to moim zdaniem absolutne mistrzostwo świata - analizuje możliwość transferu Wolskiego Dariusz Dziekanowski.

Z kolei Kazimierz Węgrzyn twierdzi, że transfer byłby wielką pomyłką. - On przede wszystkim nie jest jeszcze gotowy fizycznie. Pod tym względem przypomina bardziej juniora. Zgadzam się, że Robert Lewandowski też gdy wyjeżdżał do Niemiec nie był tak silny jak teraz, ale trudno ich obu nawet porównywać. W Niemczech musiałby rywalizować na treningach ze znacznie mocniejszymi od siebie piłkarzami. Zresztą co tu mówić o Niemczech. Poczekajmy aż wywalczy pewne miejsce w składzie Legii. Przecież tak naprawdę nie zagrał nawet pełnego sezonu - przypomina były gracz m.in. Wisły Kraków.