Derby Legia - Polonia. Warszawa pod ostrzałem

W piątek mecz Legia - Polonia. Czy dwa najskuteczniejsze zespoły ekstraklasy zagrają najlepszy mecz sezonu? O 20.30 derby Warszawy. Transmisja w Canal+ Sport, relacja na żywo na Warszawa.sport.pl.
- Jesteśmy faworytem nie tylko tego meczu, ale także głównym kandydatem do mistrzostwa Polski. Musimy się przyzwyczajać do tej roli. Nie chcemy i nie będziemy uciekać od odpowiedzialności - mówi trener Legii Jan Urban.

On i prowadzący Polonię Piotr Stokowiec chcą, by mecz klubów z jednego miasta był wielkim wydarzeniem. Obu interesuje wyłącznie zwycięstwo, wykluczają kunktatorstwo, ostrożną i asekuracyjną grę na 0:0. Taką jak wiosną, kiedy zamiast efektownego święta przy Łazienkowskiej było nudno i przaśnie. Ale wtedy Legię prowadził Maciej Skorża, a Polonię Jacek Zieliński - w ich filozofii "nie stracić bramki" zawsze było ważniejsze od "strzelić gola".

Urban zmienia Legię. - Mamy grać widowiskowo, utrzymywać się przy piłce, stwarzać wiele okazji i zdobywać bramki - mówi. Z powodu kontuzji Ivicy Vrdoljaka w większości meczów wystawiał tylko jednego defensywnego pomocnika. 21-letni Daniel Łukasik radzi sobie w tej roli świetnie, jest jednym z odkryć ligi rundy jesiennej. Odbiera piłkę czysto, nie fauluje bezmyślnie, nie dostaje głupich kartek. Z każdym występem zyskuje szacunek u starszych zawodników. W obu zespołach jest sporo młodych zawodników, co derbom może tylko dodać fantazji i nieprzewidywalności.



Kliknij w infografikę by ją powiększyć

Urban nie boi się stawiać na młodych. W każdym z czterech meczów ligowych z różnych przyczyn wystawiał inną jedenastkę i teraz też zapowiedział inny skład niż w Zabrzu. W każdym spotkaniu ligowym jego drużyna strzelała przynajmniej dwa gole. Dotąd zdobyła ich jedenaście. Druga pod względem skuteczności w ekstraklasie jest Polonia - osiem bramek. - W derbach raczej nie będzie 0:0 - mówi Urban, który zastanawia się, czy nie wystawić od pierwszej minuty 20-letnich Dominika Furmana i Jorge Salinasa.

- Starsi piłkarze żartują, że młodzi mają swoją "paczkę" w szatni Legii, my na każdym kroku staramy się udowadniać, że nie jesteśmy w niej tylko po to, by patrzeć, jak oni grają w piłkę - mówi Furman, który w dwóch ostatnich meczach ligowych strzelił dwa gole. Do tej pory rozegrał w ekstraklasie cztery mecze, ale na boisku spędził tylko 66 minut. O siedem minut mniej w koszulce z elką rozegrał w lidze Paragwajczyk. W dwóch ostatnich spotkaniach błysnął jednak techniką i świetnym prostopadłym podaniem. Z powodu kontuzji zabraknie Rafała Wolskiego, Michała Żyry i Vrdoljaka.

Zdecydowanie więcej problemów ma Polonia, w której posypał się niemal cały blok defensywny. Wypadł lider tej formacji, jeden z najlepszych środkowych obrońców w ekstraklasie Marcin Baszczyński, który złamał palec u nogi. Od początku sezonu z urazem grał Adam Kokoszka, aż w końcu nie dał rady wyjść na boisko tydzień temu. Rozpoczął treningi, choć nie jest w pełni sił. Złamane żebro ma Aleksandar Todorovski.

W tym sezonie zespół Stokowca imponuje. Polonia zmieniła się, bo odszedł z niej krewki, wymagający wyłącznie zwycięstw właściciel Józef Wojciechowski. - Możemy nawet przegrywać, ale ważne, żeby mieć swój styl - mówi teraz Stokowiec.

Pod jego ręką Polonia zdecydowanie i efektownie wygrała oba mecze wyjazdowe w Gdańsku i w Krakowie po 3:1. 20-letni skrzydłowy Paweł Wszołek już dostał powołanie od selekcjonera kadry Waldemara Fornalika, bez najmniejszych kompleksów gra też o rok starszy środkowy napastnik Łukasz Teodorczyk. Obaj rozegrali w ekstraklasie 58 meczów, strzelili dziesięć bramek i zaliczyli osiem asyst. Niespodziewanie do drużyny wdarł się również rówieśnik Wszołka Adam Pazio.

Polonia gra bez najmniejszego obciążenia i presji wyniku, która za czasów Wojciechowskiego bywała nie do zniesienia. Teraz zawodnicy i trener Stokowiec mają spokój, ale nie mają pieniędzy. Nowy właściciel Ireneusz Król od lipca nie zapłacił wszystkim piłkarzom pensji. W tygodniu poprzedzającym derby zapowiedział, że ureguluje zaległości do końca września. Mimo tych problemów, gdyby nie fatalne sędziowanie Roberta Małka w meczu z Jagiellonią, poloniści mieliby dziś tylko o punkt mniej niż Legia.

Prawdopodobny skład Legii: Kuciak - Jędrzejczyk, Żewłakow, Astiz, Wawrzyniak - Łukasik - Radović, Furman, Ljuboja, Salinas (Kosecki) - Saganowski. Prawdopodobny skład Polonii: Pawełek - Pazio, Kokoszka, Szymanek, Cotra - Wszołek, Injac, Piątek, Brzyski - Gołębiewski, Teodorczyk