Dziekanowski o Wasilewskim w Legii: Jest wiele znaków zapytania

PRZEGLĄD PRASY. Na pewno pod względem biznesowym Legia nie skorzysta, bo na Marcinie Wasilewskim nie da się już zarobić. Jeśli nie ma żadnego młodego zawodnika, który mógłby wnieść nową jakość, to być może jest to jakiś pomysł - mówi na łamach ?Przeglądu Sportowego? Dariusz Dziekanowski.
Legia Warszawa złożyła ofertę reprezentacyjnemu obrońcy Marcinowi Wasilewskiemu z Anderlechtu Bruksela. Jeżeli piłkarz do końca tygodnia nie otrzyma lepszej propozycji, ma trafić na Łazienkowską. Do ewentualnego transferu nie jest przekonany były piłkarz Legii Dariusz Dziekanowski.

- Jest wiele znaków zapytania. Na pewno pod względem biznesowym Legia nie skorzysta, bo na Marcinie Wasilewskim nie da się już zarobić. Jeśli nie ma żadnego młodego zawodnika, który mógłby wnieść nową jakość, jakąś nieprzewidywalność, to być może jest to jakiś pomysł. Tyle, że Marcin długo nie grał i nie wiadomo w jakiej jest formie - mówi w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Dariusz Dziekanowski.

Były napastnik twierdzi, że Wasilewski powinien jak najdłużej grać na Zachodzie. - Zawodnik wracający w swoje strony na stare lata na Zachodzie cieszy się szacunkiem kibiców. U nas jest jeszcze leczenie kompleksów i taki piłkarz może trochę się nasłuchać. Wasilewski ma duży dorobek w Anderlechcie i wyrobioną pozycję w Belgii, powinien tam zostać jak najdłużej. Ma dopiero 32 lata i sądzę, że mógłby jeszcze pograć na Zachodzie - dodaje Dziekanowski.