Sport.pl

Ekstraklasa. Polonia rozbiła Legię!

Indywidualności zespołu Jose Mari Bakero rozłożyły na łopatki zagraniczne gwiazdki Legii. Polonia bezdyskusyjnie wygrała derby 3:0! Ebi Smolarek strzelił pierwszego gola w ekstraklasie
Ekstraklasa.tv: Bruno pięknym strzałem pokonuje Antolovicia »

Sprowadzeni latem za ciężkie pieniądze Brazylijczyk Bruno i Smolarek oraz najlepszy piłkarz Polonii w poprzednim sezonie i reprezentant kraju Adrian Mierzejewski zdobyli bramki, po których wniebowzięci kibice Polonii krzyknęli "na kolana". Różnica między zespołami nie była taka, jak wynik, ale zespół Bakero zagrał zabójczo skutecznie. Wynik przeszedł oczekiwania nawet właściciela klubu, który "życzył" sobie 2:0.

W piątek wieczorem po boisku przy Konwiktorskiej w Warszawie biegali piłkarze, których sprowadzenie do obu klubów kosztowało właścicieli prawie dziesięć milionów euro (licząc kwoty transferowe, zarobki zawodników i prowizje dla menedżerów).

Właściciela Polonii Józefa Wojciechowskiego (firma deweloperska J.W. Construction) i Legii Mariusza Waltera (koncern medialny ITI) mistrzostwo Polski interesuje w tak dużym stopniu, że za drugie miejsce w lidze nie płacą ani grosza premii. W myśl zasady "drugi, czyli pierwszy przegrany". latem obaj nie szczędzili grosza na nowych zawodników, choćby po to by już na samym początku sezonu - w najbardziej prestiżowym meczu sezonu (o mistrzostwo miasta) - pokazać rywalowi wyższość.

W Polonii nie mógł grać kupiony za milion euro kontuzjowany napastnik Sobiech, w Legii Bruno Mezenga z mistrza Brazylii, którego certyfikat nie dotarł do Polski. A i tak oba kluby miały zawodników, którzy powinni zagwarantować spotkanie na poziomie wyższym niż siermiężna ekstraklasa. Przed przerwą nic z tego nie było. Rzekome indywidualności Legii nie stanowiły zespołu. Polonia wypatrywała swojej okazji licząc na błędy rywala, których doczekała się dopiero po przerwie. Kibice obejrzeli przed przerwą przepychanki, kto gola nie straci. Polonii się udało, bo Rybus i Chinyama strzelali niecelnie, a Legii - bo nieźle bronił Antolović.

Po przerwie "Czarne Koszule" pokazała nową jakość i fantastyczną skuteczność, a Legia znaną od miesięcy niefrasobliwość i chaos pod bramką rywala. Zespół Bakero wykorzystał błędy Legii, a gole sypnęły się jak z rogu obfitości. Symboliczne jest to, że asysty przy dwóch pierwszych bramkach miał urodzony w Warszawie obrońca Łukasz Piątek. Przed przerwą stoper Polonii nie wykorzystał okazji sam na sam z Antoloviciem. W drugiej połowie zrehabilitował się za wszystkie czasy. To zresztą on, w debiucie Bakero w roli trenera Polonii, strzelił na Łazienkowskiej piękną bramkę, która dała remis. Wczoraj wypracował wygraną, a przecież tydzień temu nie było go nawet na ławce rezerwowych w meczu z Górnikiem Zabrze. To świadczy o sile Polonii.

Ekstraklasa.tv: Fantastyczny "szczupak" Smolarka - wideo »

0 - tyle ligowych meczów wygrała w 2010 roku drużyna prowadzona przez trenera Macieja Skorżę

Baw się z nami w Wygraj Ligę! Wygraj 20 000 zł. »

Więcej o: