Transfery. Jagiellonia kusi Poźniaka, GKS Rzeźniczaka. Cetnarski zostaje w Bełchatowie

PRZEGLĄD PRASY: Lider Ekstraklasy Jagiellonia Białystok jest zainteresowana transferem Kamila Poźniaka z GKS-u Bełchatów. Białostoczanie wysłali już ofertę za utalentowanego 21-latka i oczekują odpowiedzi ze strony włodarzy piątej drużyny ligi. Wyjaśniła się przyszłość Mateusza Cetnarskiego, którego kusił Śląsk Wrocław. Sam piłkarz nie był zainteresowany przejściem do ekipy Oresta Lenczyka, dlatego GKS odrzucił ofertę wrocławian.
Kamil Poźniak wystąpił w 14 meczach rundy jesiennej Ekstraklasy. W wielu z nich imponował dobrą grą w ofensywie, dobrym przeglądem pola. 21-latek poprowadził swój zespół do efektownego, wyjazdowego zwycięstwa nad Legią Warszawa.

Poźniakowi w czerwcu wygaśnie umowa z bełchatowskim klubem, więc latem będzie wolnym zawodnikiem. Należy jednak pamiętać, że z racji młodego wieku zawodnika, klub, który chciałby go pozyskać, musi zapłacić ekwiwalent za jego wyszkolenie. Wynosi on 1,3 miliona złotych.

- Potwierdzam tę informację. W piątek zarząd ustosunkuje się do tej propozycji - powiedział Przeglądowi Sportowemu dyrektor sportowy GKS-u Marcin Szymczyk.

Cetnarski zostaje w Bełchatowie

To miał być najlepszy strzał transferowy Śląska tej zimy. Wrocławianie co pół roku starają się o Mateusza Cetnarskiego i za każdym razem bez powodzenia - czytamy w Przeglądzie Sportowym. Poprzednio transfer młodego zawodnika zablokowało szefostwo Bełchatowa, które nie chciało sprzedać go za 500 tys. euro, a tyle położył wówczas na stole Śląsk. Tym razem kierownictwo klubu z Oporowskiej przedstawiło dużo lepszą propozycję i zadowoliło bełchatowian. Ile oferował Śląsk? Według informacji gazety, było to około 700 tys. euro.

Na transfer nie pozwolił jednak sam piłkarz. - Nie ma tu żadnych podtekstów. Na pewno nie jest tak, że postanowiliśmy czekać na lepsze oferty z innych klubów. Po prostu Mateusz uznał, że jednak woli nadal grać w Bełchatowie - twierdzi menedżer zawodnika Karol Glomb.

GKS kusi Jakuba Rzeźniczaka

Obrońca Legii Warszawa Jakub Rzeźniczak może lada dzień pożegnać się z klubem. Po tym, jak piłkarz Wojskowych odrzucił ofertę stołecznej Polonii, kilka dni temu do akcji wkroczyli działacze GKS Bełchatów.

Jego transfer do GKS podobno ma pilotować menedżer Jerzy Kopiec, który jednak zaprzecza informacjom PS. - Nie ma takiego tematu. Pracuję nad zagranicznym klubem dla Jakuba, ale w tej sprawie więcej wyjaśni się po weekendzie - powiedział agent. Na temat ewentualnej przeprowadzki do Bełchatowa niewiele więcej mówi również sam zawodnik. - Mój kontrakt z Legią wygasa 30 czerwca i do tej pory wiele może się jeszcze wydarzyć. Przedłużenie umowy? Nie osiągnęliśmy z działaczami porozumienia, ale nadal rozmawiamy - tłumaczy Rzeźniczak, który przy Łazienkowskiej występuje z niewielką przerwą od 2004 roku. Od tamtej pory w barwach warszawian rozegrał 110 ligowych meczów, zdobywając m.in. mistrzostwo i Puchar Polski.