Ekstraklasa. Choto wrócił, Legia wygrała

W poniedziałek Młoda Legia rozgromiła przy Konwiktorskiej Młodą Polonię 4:0. Po raz pierwszy od września zeszłego roku na boisko wybiegł Dickson Choto.
Jesteś ligowym ekspertem? Zagraj w Wygraj Ligę »

Stoper Legii musiał zejść z boiska w 70. minucie wrześniowego meczu z Lechem przy Łazienkowskiej. Jak się okazało po badaniach, obrońca zerwał ścięgno Achillesa. Jeszcze w grudniu mówiono, że na boisko wróci najwcześniej w kwietniu, a trenerowi Maciejowi Skorży najprawdopodobniej przyda się dopiero w ostatnich meczach sezonu.

- Choto powinien wrócić za trzy tygodnie. Czapki z głów wobec ludzi, którzy go leczyli. Tempo niesamowite - mówił "Gazecie" przed startem rundy wiosennej Skorża. Obrońca z Zimbabwe pojechał z drużyną na zgrupowanie do Hiszpanii i od kilku tygodni trenował z pozostałymi piłkarzami.

Choto skutecznie zastąpił w lidze przekwalifikowany na stopera lewy obrońca Marcin Komorowski. Gdy wyzdrowiał trener Skorża ma kłopot bogactwa na tej pozycji, bo zimą Legię wzmocnił były obrońca Cercle Brugge Słoweniec Dejan Kelhar.

Według zapowiedzi Skorży Choto ma być gotowy do piątkowego meczu ze Śląskiem. W poniedziałek zagrał pierwszą połowę. Legia nie straciła gola, za to skutecznością popisał się pomocnik gości Rafał Wolski, który dzień wcześniej zadebiutował w ekstraklasie, wchodząc na boisku w 90. minucie meczu z Polonią. Między 14. a 48. minutą skompletował hat trick. Czwartą bramkę Młoda Legia zdobyła po samobójczym trafieniu Tomasza Wełny. Oprócz Choto zagrali też Takesure Chinyama i Kelhar, którzy nie wyszli na boisko w niedzielnych derbach Warszawy.

Zamkniętan trybuna na stadionie Legii »