Legia wygrywa, Wisła świętuje, los Skorży przesądzony

Trener przegranych Robert Maaskant był po meczu bardziej rozluźniony niż Maciej Skorża, który nie ma już złudzeń, że zachowa posadę.
Jeszcze w piątek trener Legii tryskał humorem i żartował z dziennikarzami. - Niezbadane są wyroki niebios - odpowiadał pytany o dymisję po sezonie. Po meczu był wyraźnie zdenerwowany, choć jego zespół pokonał Wisłę 2:0. Trener dowiedział się od obecnego na trybunach właściciela klubu Mariusza Waltera, że w przyszłym sezonie nie poprowadzi już drużyny. Zastąpi go najprawdopodobniej trener reprezentacji Słowacji Vladimir Weiss, z którym w poniedziałek spotkają się szefowie klubu.


Skorży nie uratowało ani zdobycie Pucharu Polski, ani wciąż realne wicemistrzostwo. Legia pod jego wodzą przegrała 11 meczów w lidze, w tym z ligowymi średniakami. Zabrakło jej stylu, który gwarantowałby dominowanie na boisku. Emocje wywoływała tylko wtedy, gdy potrafiła wyjść z kłopotów jak w jesiennych meczach z Lechem czy Górnikiem, gdy w końcówkach zdobywała zwycięskie bramki.

W sobotę emocji na boisku było niewiele. - Przygotowaliśmy się do tego meczu inaczej niż do poprzednich. Po zdobyciu mistrzostwa dałem moim piłkarzom kilka dni wolnego - tłumaczył trener gości Robert Maaskant, który pierwszy trening przed meczem z Legią zarządził dopiero w czwartek. Holender nie przejął się specjalnie porażką. Bez odpoczywającego Andraża Kirma krakowianie pokazali w Warszawie wakacyjną formę. - W pierwszych dwudziestu minutach właściwie nie było nas na boisku. Później wyglądało to już nieco lepiej - przyznał Maaskant.

Goście w całym meczu strzelali tylko dwa razy. Trenerowi Legii mecz się jednak podobał. - Poziom gry odpowiadał renomie drużyn, które stanęły do walki. Nie uważam, żeby to był słaby mecz - ocenił.

5

razy w tym sezonie Legia miała tyle samo strzelonych i straconych goli (tak, jak po meczu z Wisłą). Dodatni bilans warszawiacy mieli tylko po 17. kolejce, ujemny - aż po 22 meczach.


Twoi znajomi już nas lubią. Sprawdź którzy na Facebook.com/Sportpl >