Polonia Warszawa. Czarny wtorek "Czarnych Koszul". Piłkarze czują się oszukani

- Oswajaliśmy się z tą myślą od kilku miesięcy. Wiedzieliśmy, że to, co ten gość puszcza do mediów, to tylko gra na zwłokę, mieliśmy świadomość, że on wszystkich robi w konia - mówi o właścicielu Polonii Ireneuszu Królu napastnik "Czarnych Koszul" Daniel Gołębiewski. We wtorek Komisja Odwoławcza ds. Licencji ze względu na długi odmówiła Polonii certyfikatu na grę w ekstraklasie.
Rusz się w Warszawie. Zaplanuj aktywny tydzień i weekend

W poniedziałek przed ligowym meczem z Zagłębiem Lubin prezes "Czarnych Koszul" Ireneusz Król SMS-em zapewnił dyrektora sportowego Pawła Olczaka, że do południa we wtorek ureguluje wszystkie należności wobec drużyny. We wtorek rano był już innego zdania. "Wolę dać na biedne dzieci niż na Polonię" - poinformował, również SMS-em, przedstawicieli powstałego w marcu Stowarzyszenia Klubu Sportowego Polonia Warszawa.

Komisja Odwoławcza ds. Licencji Klubowych PZPN nie miała wyjścia. Odmówiła we wtorek Polonii certyfikatu na występy w ekstraklasie. Zadłużenie klubu wobec zawodników, trenerów, pracowników administracyjnych na 31 grudnia 2012 r. wynosiło 4 mln zł. Obecnie jest dwukrotnie większe. Król nie płaci od stycznia nikomu, zalega z płatnościami za wynajem autokarów, hoteli. Spółka KSP Polonia zmierza ku bankructwu.

"Komisja postanowiła utrzymać w mocy uchwałę o nieprzyznaniu Polonii Warszawa licencji na grę w Ekstraklasie i w europejskich pucharach w sezonie 2013/2014 w związku niespełnieniem przez klub kryteriów. Klub posiada przeterminowane zobowiązania wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Urzędu Skarbowego, zawodników itd. Ponadto Klub nie przedstawił wiarygodnego dokumentu Przyszła Informacja Finansowa [biznesplan na najbliższy sezon]" - głosi oficjalny komunikat komisji.

"Oszukał świadomie i z premedytacją"

- Nie jest to dla nas żadnym zaskoczeniem. Oswajaliśmy się z tą myślą od kilku miesięcy. Wiedzieliśmy, że to, co ten gość puszcza do mediów, to tylko gra na zwłokę, mieliśmy świadomość, że on wszystkich robi w konia. Najgorsze, że oszukał świadomie, z premedytacją. To bardzo nas boli - mówi napastnik Polonii, występujący w niej od niemal 10 lat Daniel Gołębiewski.

- Zamówień na wieńce nie przyjmujemy - powiedziała mecenas Agata Wantuch, która reprezentuje interesy kilku zawodników Polonii. Domagała się w ich imieniu zaległych pensji. - To nie jest jednak powód do żartów. Pochodzę z Krakowa, ale nie mogę zrozumieć, jak jeden człowiek mógł wyrządzić taką krzywdę klubowi ze 101-letnią tradycją. Nie mogę zrozumieć, jak jeden człowiek mógł oszukać tylu chłopaków, którzy zaufali mu, grając do końca, wierząc do końca, że za pracę dostaną wynagrodzenie. Widocznie etyka w biznesie dawno już zginęła. Miałam do czynienia z kilkoma prezesami Polonii. Żaden z nich nie pogrzebał nadziei na licencję klubu - komentuje Wantuch.

- Czy ktoś się łudził, że człowiek, który ciągle ostatnio oszukiwał, spłaci długi? Ireneusz Król to na pewno jedna z najbardziej mętnych i czarnych postaci w historii Polonii - komentuje były prezes PZPN i kibic warszawskiego klubu od lat 60. Michał Listkiewicz. - Kiedyś, w nerwach i niesłusznie, powiedziałem o poprzednim właścicielu klubu Józefie Wojciechowskim, że dokonał tego, co nie udało się hitlerowcom - doprowadził Polonię do ruiny. Okazuje się, że dokonał tego Król. Ale nie, ten klub nie da się doprowadzić do ruiny. W Polonii wciąż są ludzie, którzy - niezależnie od miejsca w lidze - będą walczyć o ten klub - dodał Listkiewicz.

Derby z Ursusem, znów mecze z Bzurą?

Ze względu na długi Polonia nie ma szans na to, by występować również w I i II lidze, czyli rozgrywkach organizowanych bezpośrednio przez PZPN. W najlepszym wypadku, ale jako nowa spółka - dotychczasowa prawdopodobnie upadnie - wystartuje w III lub IV lidze. Większość piłkarzy i pracowników najprawdopodobniej nie ujrzy obiecanych przez Króla pieniędzy. Część - reprezentowanych przez mecenas Wantuch - otrzymała weksel in blanco podpisany przez Króla jako zabezpieczenie wypłaty zależności. - Będę chciała egzekwować realizację weksla i dochodzić roszczeń moich klientów, choć wiem, że to trochę potrwa - zapowiada Wantuch.

Stowarzyszenie Polonia Warszawa zamierza skierować do prokuratury doniesienie na prezesa Króla o działanie na szkodę spółki. Najbardziej podejrzane są jego interesy z bydgoską spółką finansową EGB, której scedował pieniądze za prawa do transmisji telewizyjnych wpływające do Polonii od Ekstraklasy.

"Oświadczam, że nie pobierałem żadnego wynagrodzenia i nie zabrałem żadnej złotówki z klubu" - napisał w oświadczeniu przesłanym wieczorem do pracowników. Uskarżał się w nim na brak pomocy ze strony miasta, krytykę dziennikarzy, ataki kiboli na swój dom i rodzinę. "Nie stać nas obecnie na prowadzenie klubu ekstraklasowego" - przyznał i zapowiedział walkę o licencję w I lidze. Na Konwiktorskiej nikt w to nie wierzy.

W czwartek Polonia rozegra z Piastem Gliwce ostatni mecz na własnym stadionie. Aby do niego doszło, we wtorek kibice w trzy godziny zebrali brakujące 6 tys. zł na wynajęcie firmy ochroniarskiej. W niedzielę z Pogonią odbędzie się ostatnie spotkanie w ekstraklasie "Czarnych Koszul" - dokładnie w 20. rocznicę powrotu do najwyższej ligi po 41 latach gry w II i III lidze, po meczach z Bzurą Chodaków (zacięte boje Polonii z tą drużyną wspominał w książce "Do przerwy 0:1" Andrzej Bahdaj), Romintą Gołdap, Sokołem Sokółką, Śniardwami Orzysz... W III lidze "Czarne Koszule" czekają derby z Ursusem, Targówkiem. Przy degradacji klasę niżej byłaby nawet szansa na powtórkę meczów z Bzurą Chodaków, gdyby nie to, że ta właśnie spada z IV ligi.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS i na Androida