"Dziękujemy!" na Okęciu, czyli Politechnika wróciła z Charkowa

Siatkarze Politechniki AZS Warszawa, którzy w środę wywalczyli awans do półfinału Pucharu Challenge, wrócili do Warszawy. Na Okęciu czekała na nich skromna grupa fanów, ale okrzyki "Dziękujemy!" były głośne.
W środę, w rewanżowym meczu ćwierćfinału Pucharu Challenge, Politechnika przegrywał na wyjeździe z Lokomotiwem Charków 0:2 i 17:20 w trzecim secie, ale zwyciężyła 3:2. Awans do półfinału tych rozgrywek to największy sukces klubu, który debiutuje w europejskich pucharach.

Na siatkarzy, którzy wylądowali na Okęciu w czwartek o 14.31, czekała skromna grupa zagorzałych fanów. Gromkie "Dziękujemy!" niosło się w hali przylotów. Kibice marzą już o polskim finale, bowiem do półfinału awansował także Tytan AZS Częstochowa.

- To wielki sukces klubu, który, mimo kłopotów, nie poddaje się. Warto było przywitać siatkarzy - mówili zgodnie fani. Trener Radosław Panas otrzymał od jednego z kibiców szampana, ale obok radości mówił już o tym, że wypatruje kolejnego rywala. Dla szkoleniowca to jednak też największy sukces w trenerskiej karierze na międzynarodowej arenie. Wcześniej, jako trener Tytanu AZS, Panas dwukrotnie doprowadził zespół do ćwierćfinału Puchar Challenge.

Siatkarze Politechniki szybko wsiedli do autokaru, bowiem jeszcze w czwartek czeka ich trening na siłowni. Sukces w europejskich pucharach nie przysłania docelowych rozgrywek Plusligi. Już w sobotę Politechnika rozegra ostatni mecz w rundzie zasadniczej - w Gdańsku zmierzy się z Lotosem Trefl, który jest najsłabszym zespołem ligi.

Warszawiacy wciąż walczą o szóste miejsce w tabeli, a do tego potrzebne są im zwycięstwo w Gdańsku bez straty punktów, ale także korzystne wyniki na innych parkietach. Rywalami w bezpośredniej walce są Fart Kielce i Tytan AZS. Ósme miejsce, które teraz zajmuje Politechnika, oznacza starcie z obrońcą tytułu PGE Skrą Bełchatów. Tego scenariusza w Warszawie wszyscy chcą uniknąć.

Politechnika musi poczekać jeszcze na rywala w walce o finał. W czwartek odbędzie się rewanż, który wyłoni przeciwnika. Bliżej awansu jest rumuński Tomis Constanta, który wygrał we własnej hali z Maccabi Tel Awiw 3:0.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały