Koszykówka. Trzecia porażka Lidera - u siebie, z Artego Bydgoszcz

Po przegranych wyjazdowych spotkaniach z CCC Polkowice i Wisłą Can-Pack Kraków, czyli najlepszymi drużynami minionego sezonu, koszykarki Matizolu Lidera Pruszków uległy u siebie 62:69 Artego Bydgoszcz. - To był nasz trzeci mecz w tym tygodniu, co kosztowało nas sporo sił - mówił po meczu trener pruszkowianek Adam Prabucki.
Lider w minionym tygodniu rozegrał w sumie trzy mecze, Artego o jeden mniej. Na dodatek drużyna z Bydgoszczy odpoczywała w środę, kiedy pruszkowianki grały w Krakowie. - Bydgoszczanki w tym czasie mogły odpoczywać i to wykorzystały - komentował Prabucki.

Jego koszykarki miały słabszą skuteczność z gry i więcej strat niż Artego, a chociaż wygrały walkę o zbiórki, to nie miały pod koszem tak skutecznego duetu jak Kristen Morris oraz była zawodniczka Lidera Charity Szczechowiak, które wspólnie miały 37 punktów i 23 zbiórki. Na dodatek w zespole z Bydgoszczy bardzo dobrze grą kierowała Julie McBride, która zdobyła 17 punktów i sześć asyst.

W Liderze na dobrym poziomie zagrała tylko Kiara Buford, która zdobyła 22 punkty. Rozgrywająca Sydney Colson miała aż sześć strat, a Agnieszka Kaczmarczyk, która była skuteczna w meczu z Wisłą, trafiła tylko trzy z dziewięciu rzutów.

- To był nasz pierwszy mecz w roli gospodarza. Dziewczynom z racji młodego wieku dziewczyn nie udało się wytrzymać psychicznie - ocenił na konferencji prasowej Prabucki. - Efektem tego była spora liczba prostych strat. To raczej nie wynikało z dekoncentracji, a wieku naszych dziewczyn. Trzeba pamiętać, że dziewięć zawodniczek nie skończyło jeszcze 24 lat - mówił trener Lidera.

Z bilansem 0-3 Lider jest drugim najgorszym zespołem Ford Germaz Ekstraklasy - słabszy jest tylko Widzew Łódź. I właśnie z tym zespołem pruszkowianki zagrają w następnej kolejce - spotkanie odbędzie się w sobotę w Łodzi.