Wpadnij na boisko. I poczuj klimat "trzepaka"

W każdą niedzielę, od kwietnia do października, na mieszkańców i mieszkanki różnych dzielnic Warszawy czekać będzie 25 ogólnodostępnych boisk: do piłki nożnej, siatkówki i koszykówki. Wszystko za darmo.
Gdy w 2015 roku Marek Kuszneruk i Marcin Gniazdowski chcieli amatorsko pograć w koszykówkę, napotkali powszechny problem - zamknięte boiska. Mimo że przyszkolne kompleksy sportowe często stoją puste, to gra na nich jest niemożliwa. Przeskakiwanie przez płoty i korzystanie z pustych boisk w świetle prawa jest nielegalne.

Kuszneruk i Gniazdowski założyli więc fundację Nasze Boisko. Jej ideą - jak mówią - jest to, by sport stał się przyczyną integracji społeczności lokalnych w różnych dzielnicach Warszawy. - Nasza fundacja nie prowadzi treningów. Lepszym słowem jest "spotkanie". I to dla wszystkich, bez względu na poziom. Naszym celem jest zabawa i integracja, a sport traktujemy jako czynnik zacieśniający więzi - tłumaczy Kuszneruk.

Zwraca uwagę, że w Warszawie za uprawianie sportu często trzeba płacić. - Boiska szkolne zostały wybudowane ze środków publicznych, ale z różnych, w wielu przypadkach czysto biurokratycznych, powodów dostęp do nich jest utrudniony - mówi Kuszneruk. - Za wynajęcie hali czy boiska trzeba zapłacić. Godzina czasami kosztuje nawet 200 złotych. W wielu przypadkach jest to decydujący czynnik, który składnia ludzi do zostania w domu - dodaje Michał Siergiejuk zajmujący się marketingiem fundacji.

Marek i Marcin są z Powiśla. Zaczęli u siebie - na boisku szkolnym przy ul. Kruczkowskiego. - Udało się przekonać dyrektorkę szkoły na Powiślu, by raz w tygodniu otworzyć i oświetlić boisko za darmo. Akcja odniosła sukces. Zainteresowanie było duże, a ludzie schodzili się nie tylko po to, by uprawiać sport, ale chcieli być wśród swoich sąsiadów - opowiada Siergiejuk. - Wpadliśmy na pomysł, by rozpowszechnić to zjawisko w innych dzielnicach Warszawy - dodaje.

Przez zimę organizatorzy nawiązali współpracę z samorządami, administratorami boisk i lokalnymi animatorami. W ten sposób powstały 24 nowe lokalizacje, wśród nich są m.in.: Jelonki, Bemowo, Stara Ochota, Szczęśliwice, Saska Kępa, Sadyba, Targówek, Muranów. Fundacja Nasze Boisko pojawia się więc niemal w każdej dzielnicy Warszawy.

Organizatorzy nie różnicują gier pod względem poziomu ani płci. - Naszym celem jest zabawa i integracja, dlatego preferujemy składy pod wieloma względami mieszane. Dziewczyny grają w jednej drużynie z facetami, starsi z młodszymi - zapewnia Marcin Gniazdowski, promotor akcji.

- Na spotkania boiskowe przychodzi się w dresach lub sukience, z dziećmi lub przyjeżdża na rowerze. Są ludzie w każdym wieku. Jedyne reguły to kultura, troska o bezpieczeństwo i wzajemny szacunek. Panuje tu klimat "trzepaka", jaki część z nas pamięta z dzieciństwa - mówi Gniazdowski. Ale od razu zastrzega: - Nie można palić papierosów ani pić alkoholu.

Na razie grają w koszykówkę, piłkę nożną i siatkówkę, bo to - według nich - dyscypliny najpowszechniejsze i najbardziej pożądane. - Gramy tylko w gry zespołowe. Na nasze spotkania przychodzą również osoby kontuzjowane, które po prostu chcą dobrze spędzić czas z ludźmi mieszkającymi w najbliższej okolicy - tłumaczy Kuszneruk. Włączanie kolejnych dyscyplin organizatorzy zostawiają inwencji lokalnych społeczności i organizatorów.

Interakcje mają też przenieść się do internetu. Każdemu z 25 boisk przypisano grupę na Facebooku, gdzie zainteresowani sami będą mogli wymienić się uwagami i umówić na dogodny termin.

W 2015 roku na sportowe spotkania przy Kruczkowskiego przychodziło nawet 60 osób. - Niektóre z lokalizacji zrzeszają na Facebooku nawet 200 członków. Wysoka frekwencja nie jest dla nas problemem. Ze względu na tłok np. na Powiślu udało nam się zorganizować trzy spotkania w tygodniu. Być może stanie się to również w pozostałych lokalizacjach - mówi Kuszneruk.

Obiekty będą czynne w godz. 18-21 w każdą niedzielę od 3 kwietnia do 30 października. By wziąć udział w grze, nie trzeba się zapisywać. Wystarczy przyjść. Więcej informacji na stronie fundacji naszeboisko.org i na jej profilu facebookowym.